SUPPLY CHAIN, TRANSPORT I SPEDYCJA
Raport BGK: cargo lotnicze w Polsce
Polska ma szansę stać się nowym hubem cargo Europy Środkowej. Port Polska może zwiększyć rynek niemal czterokrotnie. Będzie to wymagało inwestycji infrastrukturalnych i flotowych, jednak w zamian może wygenerować znaczące wpływy do budżetu.
Data publikacji: 09.07.2026
Data aktualizacji: 09.07.2026
Podziel się:

Polski rynek cargo lotniczego rozwija się dynamicznie, jednak nadal pozostaje poniżej potencjału gospodarki. W 2025 r. przez polskie lotniska przewieziono 214 tys. ton ładunków, o 7% więcej niż rok wcześniej i aż o 73% więcej niż przed pandemią.
Największym portem cargo pozostaje Lotnisko Chopina w Warszawie, przez które przechodzi 64% wszystkich przewozów lotniczych towarów w Polsce. Wśród przewoźników liderem pozostaje PLL LOT, który odpowiada za około jedną czwartą rynku, mimo że nie posiada własnych samolotów towarowych.
Polska nadal oddaje znaczną część rynku zagranicznym hubom logistycznym. Duża część ładunków trafiających do Polski lub wysyłanych z naszego kraju jest obsługiwana przez lotniska w Niemczech, Holandii czy Belgii.
Zarówno Polska, jak i cała Europa Środkowa ma potencjał rynkowy do znaczącego zwiększenia wolumenu lotniczego cargo. Szansą na wykorzystanie tego potencjału będzie rozwój ruchu pasażerskiego w Porcie Polska, w szczególności dalekodystansowego, który może wygenerować znaczny wzrost belly cargo. Jednak do osiągnięcia zakładanych wolumenów konieczny będzie również rozwój na większą skalę połączeń typu all-cargo. Będzie to jednak wymagało m.in. usunięcia barier natury legislacyjnej, jak np. przepisy celne i podatkowe czy liberalizacja umów o transporcie lotniczym, co podniesie atrakcyjność Polski jako punktu do obsługi cargo lotniczego. Dobrym przykładem może być Budapeszt, który dzięki uproszczeniu przepisów notuje dynamiczne wzrosty i w 2025 r. obsłużył dwukrotnie więcej ładunków niż wszystkie polskie lotniska łącznie – mówi Łukasz Beresiński, dyrektor Departamentu Analiz Branżowych Bank Gospodarstwa Krajowego
Pomimo zwiększenia wolumenu obsłużonych towarów Polska nadal pozostaje rynkiem relatywnie niewielkim w skali UE, a znacząca część łańcuchów logistycznych opiera się na hubach zagranicznych, takich jak Lipsk, Frankfurt czy Kolonia.
Budowa Portu Polska może zasadniczo zmienić tę sytuację. Prognozy IATA zakładają wzrost ruchu cargo do około 790 tys. ton w 2040 r., co oznaczałoby niemal czterokrotne zwiększenie obecnego rynku. Z raportu wynika, że w horyzoncie 20 lat globalny ruch w przewozach lotniczych towarów będzie rósł średnio o ok. 3,3% rocznie, a Polska ma potencjał na wygenerowanie szybszego wzrostu. Potencjał Polski wynika z megatrendów, w tym z rosnącej gospodarki i e-commerce oraz z możliwości przejęcia części ruchu cargo obsługującego cały region Europy Środkowej.
Do 2040 roku rynek cargo lotniczego w Polsce może wzrosnąć nawet kilkukrotnie, osiągając poziom blisko 1 mln ton rocznie, do czego w znacznej mierze ma przyczynić się uruchomienie nowego lotniska centralnego. W naszej ocenie ma ono potencjał dołączyć do grona największych portów cargo w Europie obsługując znaczne wolumeny ładunków i generując spore wpływy do budżetu państwa. Z naszych analiz wynika, że osiągnięcie prognozowanych wolumenów może być trudne do osiągnięcia bez znacznego rozwoju przewozów all-cargo, który nie odbędzie się bez linii cargo i floty frachtowców – ocenia Hubert Pyliński, menedżer Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury Departamentu Analiz Branżowych.
Dzięki dopasowanej infrastrukturze, Polska może w przyszłości przekształcić się z rynku zależnego od zagranicznych hubów w istotny węzeł cargo w regionie Europy Środkowej.
Cały raport „Cargo lotnicze w Polsce” dostępny jest na stronie bgk.pl
Źródło: Bank Gospodarstwa Krajowego
Zobacz również


